Życie Ukraińców zmieniło się diametralnie przez ostatni miesiąc. Kto by pomyślał, że tłusty czwartek, 24.02.2022 nie będzie jak co roku słodkim świętem, lecz końcem świata dla jednych i początkiem końca świata dla drugich. Rosyjskie wojsko zaatakowało Ukrainę.
Relacje z wojny pełne są przerażających zdjęć, z których można wręcz usłyszeć płacz, modlitwy i krzyki.
Co ja mogę zrobić w tej sytuacji? Czy to, że uchodźcy dostaną na dworcu zupę i pojadą za darmo pociągiem cokolwiek zmieni? Jaką ja jako szary człowiek mam sprawczość?
Czy 2 godziny kolorowania, wycinania i wyklejania papierowych tworów z dziećmi uciekającymi przed wojną ma jakiekolwiek znaczenie? Nie mamy pojęcia, ale wraz z dwoma nauczycielkami i kilkoma koleżankami zaczęłyśmy właśnie od tego i 22 marca spotkałyśmy się z tuzinem dzieci ukraińskich przebywających na Stadionie w Kolbuszowej.
Nasze wątpliwości co do komunikacji zostały rozwiane wraz z wejściem na salę. "Priwit! Dzeń dobri!" - usłyszałam i zobaczyłam kilka małych rączek, które nam machały. Wtedy wiedziałam już, że ten dzień będzie piękny.
Antosia G.